lodówka jest do połowy pełna

Ta zabawa nie jest...?

Dwie wycieczki. Dwie wyprawy. Wiele bitew. Porażki i zwycięstwa. Zabici i ranni. Nasi i wrogowie. My i oni. Zgiełk i opadający kurz. Ryk silników i huk wystrzałów. Wojna! Ta zabawa nie jest dla dziewczynek! Nie jest?! Na prawdę?

  Pierwsza wojna to paintboll. Znajomy zadzwonił. Jedziecie? Jedziemy! 

porwana 5.jpg

Zabawa polega jak wiadomo na naparzaniu się kulkami z farbą. Dodatkowo organizator wymyślał różne scenariusze. Ato zdobyć flagę, a to bronić flagi. No flagę raz złapałem. Zaniosłem gdzie trzeba. Jakiś bezsens. Po co mi flaga? I to jakaś obca, dziwne kolory, używana. Trochę żółtego wprawdzie było, na kościelną okazję by się nadała, ale i tak zabrać nie można.

  Sam sobie scenariusz wymyśliłem. Jako że moja Osia walczyła w mojej drużynie a zawzięta na wroga jest, to wroga szybko zabić chciała. No ale ona świeży pobór a wróg doświadczony to i ginęła często. Nie powiem, trupów masę ciągnąc za sobą, ale ginęła. A ja się mściłem. Taki mój scenariusz. Tropiłem i zabijałem każdego kto choć drasnął Osię. Tych co chcieli drasnąć też i tych co chcieli ale dowiedzieli się o tym za pośrednictwem kulek moich, też. I ich kolegów.

porwana1.jpg

Scenariusz super. Po pierwsze, działałem z naturalnych pobudek cechujących gatunek ludzki. Z chęci zemsty. Po drugie moje działania przyniosły ukojenie w cierpieniu Osi a nawet pewną radość w jej oczach widziałem.

porwana 4.jpg

 

 Ale to tylko k woli wyjaśnienia na czym paintboll polega. Nie o tym miała być mowa.

 Dziewuchy walczyły jak szalone. Nie było zmiłuj się. Zaskoczyłem takie dwie w zainscenizowanym deskowym schronie. Myślicie że pach, pach po kulce w łeb wystarczyło? Zaaapomnijcie!! Dwie praktycznie zabite dziewuszki wpakowały we mnie po pół magazynka, każda. To nie oko za oko! Tu zębów nie starcza! Znajomy który nas zaprosił został odstrzelony przez własną siostrzenicę kiedy sikał! Biedak poszedł w krzaki, ta zobaczyła że łatwy cel i oddała serię w plecy. W prawdzie potem powiedziała "a to ty byłeś, nie wiedziałam" Ale....Po akcji Osia aż trzęsła się z podniecenia. Tego kropnęłam, ten s....uciekł. Dawno Jej takiej nie widziałem! Parę godzin na pewno.

 Druga wojna.

 "Śląskie Manewry" Bytom 2016

Wojna2.jpg

 Dziewczyny, dziewczyny i jeszcze raz dziewczyny.

   Dyro czołgiem pojadę. 

   Może transporterem?

   Ja chcę czołgiem.

   Wozem piechoty?

   A czy widziałeś żebym kiedyś piechotą chodziła?! Czołgiem mówię!!!

   Okej.

Wojna1.jpg

Wojna.jpg

W czołgach dziewczyny.

Wojna8.jpg

W wozach piechoty dziewczyny.

Dziewczyny dowodzące.

wojna 9.jpg

Walczące dziewczynki.

wojna 10.jpg

Przy niej, gdy strzelała do plastikowego kubka, Christopher Walken w Psach wojny to pluszowy niedźwiadek.

 Pewnie! Faceci też byli.

wojna 11.jpg

Zupę żarli czy bogracz-ywiedzieć co. No fajni. 

Inni się po prostu pochowali. 

Wojna4.jpg

Copka na głowę, gogle na oczka, apaszka na buzię. Byle się nie zakurzyć. Pewno i rękawiczki coby paznokietków klapą nie połamać. Majonez po prostu. Nawet że zniewieściałe toto nie można powiedzieć zważywszy na wspomniane niewiasty. Ehhh.

 Całkiem poważnie Dyrektor lodówki.