lodówka jest do połowy pełna

Sala nr.42

zakazane piosenki b24.jpg

  Dyrektora zdziwiło pewne zaobserwowane zjawisko.

   A mianowicie.

 Dawno dawno temu, gdy Dyrektor był jeszcze małym Dyrkiem. W lodówce, choroba była stanem wyjątkowym. Gdy ktoś chorował,cały dom stawał na głowie przez jakiś czas, bo działo się coś złego i trzeba było temu złemu zaradzić. Tak było dawniej. Mimo ogromnego postępu medycyny, dostępu do najnowocześniejszych technologii oraz miliardowych kwot przeznaczanych na badania. W nowoczesnej lodówce, choroba stała się stanem normalnym. Chorują właściwie wszyscy, wszyscy permanentnie leczą się na wszystko. Zdziwienie Dyrektora jest tym większe, że w tym samym czasie, znacznie poprawił się stan higieny, w lodówce aż pachnie świeżym powietrzem, nie mówiąc już o półce na której Dyrektor siedzi, została praktycznie oczyszczona z masy strasznych trucicieli. Ludzie mają o wiele lepsze warunki mieszkaniowe, nie ma problemu z kupnem jedzenia czy ubrania.
 To tak jak by postęp w hydrologii, poskutkował podtopieniem całego kraju. Ba! Może nawet i całej lodówki! A tak nie jest. Pewnie bo, hydrolog zarówno podtapianiem może się zajmować jak i osuszaniem.

   Fajnie że choć hydrologów mamy do rany przyłóż. 

szpit9.jpg

Tym pesymistycznym akcentem kończę.